Strona o miodzie i produktach pszczelich

W sprawie ABvarC

Witam,

Szanowni Państwo,

Uprzejmie informuje, że w dniu dzisiejszym został umieszczony na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii komunikat w sprawie wprowadzania do obrotu i stosowania produktu leczniczego weterynaryjnego ABvarC niedopuszczonego do stosowania na terytorium RP.

Poniżej link:
http://www.wetgiw.gov.pl/694—kategoria_komunikaty-prasowe-i-aktualnosci—komunikat-glw-w-sprawie-wprowadzania-do-obrotu-i-stosowania-produktu-leczniczego-weterynaryjnego-abvarc-niedopuszczonego-do

Z poważaniem,

Marta Koncewicz-Jarząb
Główny Specjalista
Koordynator Wydziału ds. farmacji weterynaryjnej
Biuro Pasz, Farmacji i Utylizacji
Główny Inspektorat Weterynarii
ul. Wspólna 30
00-930 Warszawa
tel. + 48 22 623 21 46
fax. +48 22 623 14 08
e-mail: marta.koncewicz@wetgiw.gov.pl

Czu to już wiosna?

Dziś zrobiło się wyjątkowo ciepło jak na tą porę roku, termometr wskazywał 8°C – zerknij na zdjęcie.

IMG_2784

Pszczoły to wyczuły i wystawiły główki..
IMG_2795

Pomyślałem, że to idealny czas by pozaglądać pod daszki i sprawdzić czy wszystko OK. Zabrałem z magazynu karton ciasta pszczelego i worki foliowe.

IMG_2785

Wiele rodzin posiadało jeszcze niezjedzone ciasto z jesieni, ale były takie które nic nie miały.

IMG_2786

IMG_2791

Jak narazie pszczoły dobrze sobie radzą, w dwóch odkładach postanowiłem polepszyć termikę w sposób jak na zdjęciu poniżej.

IMG_2790

Trzeba pamiętać, że to dopiero styczeń, a my musimy zadbać by nam nie padły z braku pokarmu.
Pozdrawiam Tomek

Zimowa zabawa w ule

Zimą pszczelarz buduje ule

Czy pszczelarstwo się opłaca?

Na wielu forach młodzi adepci pszczelarstwa zadają często pytanie: czy z pszczelarstwa da się wyżyć?. Odpowiedź na to pytanie jest jedna : OCZYWIŚCIE ZE TAK. A jaka odpowiedź przeważnie w tej kwestii otrzymują w Internecie?”Nie” ,’ wątpię” ,”to świetny dodatek do pensji ale nie sposób na Zycie” , i tylko nieliczni maja odmienne zdanie pisząc ze pszczelarstwo może się opłacać. Taka sytuacja doprowadza do tego iż pewnie wielu przyszłych młodych pszczelarzy zrezygnowało będąc całkowicie przekonanymi iż to naprawdę kiepski pomysł na biznes.

Nasuwa się wiec pytanie skąd taki a nie inny stan rzeczy? Dlaczego większość jest przekonana ze założenie pasieki która będzie naszym głównym źródłem dochodu jest traktowane jako strzał w stopę? Dlaczego tylko nieliczni sadzą ze to dobry pomysł? Składa się na ten fakt wiele różnorakich czynników a jednoznaczna odpowiedź nie jest możliwa. Wiadomym jest ze nie każdy z nas ma predyspozycje do prowadzenia biznesu – w innym wypadku na rynku brakowałoby pracowników. Ktoś może być przecież wyśmienitym fachowcem ale prowadzenie firmy i zaistnienie na rynku jest dla niego po prostu bariera nie do przeskoczenia. Znam osobiście kilka takich przypadków. Ludzie ci mimo wykonywania swoich usług na najwyższym poziomie mieli trudności z poskładaniem wszystkich elementów prowadzenia swojej firmy w całość , kulała reklama ,porozumienie z klientem ,bądź tez chwilowy przypływ gotówki prowadził u nich do pomroczności jasnej i działalność zaczęła przynosić straty. Osoby te będą wiec mówić iż po prostu z pszczelarstwa nie da się wyżyć kierowani własnymi doświadczeniami. Druga ważna kwestia jest odpowiednie zmotywowanie się do działania, pozbycie się z głowy widma porażki ,ponieważ każdy biznes niesie ze sobą wiele zagrożeń a pszczelarstwo w tej kwestii jest bardzo newralgiczna profesja wiele osób przegrywa wewnętrzna walkę z obawami nie będąc przy tym całkowicie przekonani o słuszności swoich racji- przecież nigdy nawet nie podjęli poważnych wysiłków w tym kierunku. „Wątpię” będzie wiec ich odpowiedzią. Została wiec ostatnia grupa „to świetny dodatek do pensji ale nie sposób na Zycie” w tym wypadku odpowiedź jest prosta do zdefiniowania, jeżeli nie oddamy się czemuś całkowicie i chcemy łapać kilka srok za ogon nie osiągniemy sukcesu. Pasieki która ma być naszym źródłem utrzymania nie możemy traktować hobbystycznie ponieważ będzie nam przynosić hobbystyczne zyski.

Pszczelarstwo jest jednak tak skomplikowanym zajęciem mającym tyle zagrożeń ze tak powierzchowne obejście tematu mija się z celem. Przecież ktoś może pomyśleć wszystko fajnie wszystko pięknie ale nie mam bazy pożytkowej aby myśleć o założeniu wielkiej pasieki bo będę tylko dokładał. Trzeba wiec rozbudowywać bazę pożytkową w sposób najbardziej efektywny wyszukiwać luki w taśmie i je sukcesywnie uzupełniać. Druga ważną kwestia jest jednak to ze profesjonalna pasieka nie może mieć charakteru stacjonarnego. Wywiezienie naszych podopiecznych na duży pożytek towarowy nie jest przecież awykolane a Polska nie jest krajem pustynnym Dodatkowo wybór odpowiedniej do swoich warunków rasy pszczół upraszcza nam bardzo życie. Kolejna chyba najbardziej istotna kwestia to szerokopasmowość naszej pasieki . wygenerowanie odpowiednich zysków nie jest możliwe jeżeli zamkniemy się na dostarczanie jednego towaru bądź usługi i naszym obowiązkiem jest poszukiwanie

alternatywnych źródeł wpływów do naszej kasy. Możemy mieć w magazynie spora ilość miodu ale sprzedaż detaliczna nie zapewni nam zbytu na cały nasz asortyment a ceny hurtowe miodu często wołają o pomstę do nieba, zostaniemy wiec postawieni w sytuacji w której ,albo mamy określona ilość towaru ale nie jesteśmy w stanie jej sprzedać bo nasze miejsce na rynku jest za małe, bądź jesteśmy zmuszeni sprzedać nasz towar po cenie często wykluczającej jakiekolwiek nawet najmniejsze zyski. Pszczoły nie dostarczają pszczelarzowi tylko miodu a lista potencjalnych produktów jest rozbudowana jak zestaw perkusyjny Nicko Mcbraina. Możemy przecież pozyskiwać pyłek kwiatowy, mleczko pszczele hodować matki ,włączyć do oferty odkłady ,pakiety udostępnić inhalacje z ula czy pozyskiwać jad choć rynek tego ostatniego produktu w Polsce jest jeszcze dość niedorozwinięty. Mamy wiec do wyboru szerokie spektrum możliwości ,nie musimy ich jednak wykorzystywać wszystkich od razu a wdrążać je po kolei gdy nasz logistyka będzie na to gotowa. Niemniej jednak jest jeszcze wiele możliwości wzbogacenia naszego asortymentu i wszystko zależy od naszej kreatywności.

Chcąc wiec prowadzić pasiekę która przyniesie nam określone przychody umożliwiające Zycie na normalnym poziomie musimy mieć otwarty umysł być kreatywni i uświadomić sobie kilka bardzo ważnych kwestii, często bardzo oczywistych

1. Reklama i umiejętność pełnej współpracy z klientem jest niezwykle istotna.

Budowanie bazy klienckiej to podstawa. Jeżeli klient będzie zadowolony z jakości naszych usług na pewno powróci, przy okazji poczta pantoflowa doskonale wypromuje nas i nasza Pasiekę a w naszej kwestii zostanie tylko reklamowanie się na jak największą skale by zaistnieć na rynku z odpowiednia renomą.

2. Należy stworzyć u potencjalnego klienta potrzebę posiadania naszego produktu.

Tak wiem to tekst z filmu „Wilk z Wallstreet” jest jednak na tyle trafny ze nie sposób go ominąć. Teoretycznie trudne . A w praktyce ? Sprzedajemy pakiety i wprowadzamy do oferty ule potencjalny klient z czasem będzie ich potrzebował. To tylko przykład ale musimy się kierować takimi mechanizmami.

3. Towar i Usługa są warte tyle ile klient jest w stanie za nią zapłacić.

Ktoś powie ceny kształtuje rynek i konkurencja- to prawda ale jeżeli nasza oferta będzie wybitna i będzie się wyróżniać na tle konkurencji reklama i reputacja czy klient będzie się kierował oszczędnością rzędu kilku złotych czy zostanie przy nas? Należy się nad tym głęboko zastanowić.

4. Ważna jest hierarchia.

Musimy posegregować nasze postępowania wedle zasady „jak dbasz tak masz” . po prostu należy się odpowiednio zmotywować i trzymać się naszych założeń planując alternatywne wyjścia z kłopotów-tylko w ten sposób osiągniemy sukces. Należy zrozumieć są rzeczy ważne, ważniejsze i nasza pasieka.

5. Pracownik traktuje swoje obowiązki w sposób adekwatny do tego jak sam jest traktowany.

Każda większa pasieka potrzebuje pracownika choćby sezonowo. Pszczelarstwo to profesja wymagająca wiedzy i logicznego myślenia. Jeżeli jako pracodawca będziemy mieć naszego pracownika w głębokim poważaniu on w głębokim poważaniu będzie miał swoje stanowisko pracy. Gdy natomiast o niego zadbamy możemy oczekiwać od niego sumiennego wykonywania swoich obowiązków.

6. Prowadzenie biznesu polega na maksymalizacji zysków i minimalizacji strat.

To elementarna zasada , najbardziej oczywista jednak wiele osób ma z nią kłopot interpretując ja w zły sposób. Nie należy skąpic, nie na tym rzecz polega. Czas poświecony na naprawę bledów tez wiele nas kosztuje , hamuje produkcje . trzeb wiec dołożyć wszelkich starań aby na dojście do finalnej formy produktu kosztowało nas jak najmniejsze nakłady pracy. Oczywiście szukanie jak najtańszych lekarstw osprzętu itp. Jest ważne ale czasami warto dołożyć trochę na lepszy sprzęt niż notorycznie użerać się z usterkami.

7. Żeby wyjąc trzeba włożyć.

Sławne na cała Polskę powiedzenie dotyczy się wielu aspektów ludzkiego życia i polega na rozmnożeniu. Nie tylko naszego gatunku ale pieniędzy. Nie jest możliwe rozpoczęcie działalności bez inwestycji i nakładów i mimo ze na efekty nie raz trzeba trochę poczekać warto nauczyć się cierpliwości.

8. Pieniądz robi pieniądz.

Początki są najtrudniejsze sam jestem na tym etapie i czasami przypomina to orkę na ugorze z 10 skibowym pługiem zaczepionym do pleców. Jednak umiejętne inwestowanie zysków uprawia funkcjonowanie naszego biznesu i każdy kolejny krok staje się łatwiejszy. Mając w reku trochę wolnej gotówki należy unikać wody sodowej. trzeźwo przemyślając nasze inwestycje a to na pewno się opłaci.

9. Nauka to podstawa

Pozostawię w świętym spokoju polski system edukacji który już dawno ma wypisany akt zgonu. Ale wiedze możemy zdobywać sami jak to powiedział Tomek w jednym z swoich filmów „jak ktoś potrafi czytać do może dotrzeć do każdych informacji i je zdobyć’ to wyczerpuje temat

10. Uwierz w siebie i swoje umiejętności

Nie zwracaj uwagi na to co mówią inni tylko weź się sumiennie do roboty!

Opisany temat jest tak szeroki i głęboki ze pozostało jeszcze wiele kwestii do omówienia w tym celu gorąco zachęcam tych którzy jeszcze nie nabyli książki „Dochodowa Pasieka „ by to uczynili i zaczęli zapoznawać się z jej treścią wg mnie to bardzo przydatna lektura zagłębiająca się w ten temat o wiele bardziej niż mój wpis.

Podsumowując czy pszczelarstwo jest opłacalne? Spójrzcie na Tomka Miodka ,Państwa Lewandowskich lub Polbarta to żywe chociaż oczywiście nie jedyne w naszym kraju odpowiedzi na to pytanie.

Bogdan M

Zagrożeniu przy stosowaniu Rapicidu

Panie Tomku,
często bywam na Pana stronie i wiem, że jest licznie odwiedzana. Dlatego postanowiłam napisać, aby przestrzec innych. Nie wszyscy czytają Pszczelarstwo, więc niech Pan ich poinformuje o zagrożeniu przy stosowaniu Rapicidu.

Ja też w swojej naiwności używałam Rapicidu i będąc w ciąży zostałam skierowana do endokrynologa z uwagi na rozregulowany system hormonalny wskutek nadczynności tarczycy spowodowanej przedawkowaniem jodu. Zabroniono mi jeść owoce morza i ryby morskie a nawet sól jodowaną. Ciążę uznano za zagrożoną – groziło poronienie. Nikt nie potrafił zrozumieć skąd w moim organizmie pojawił się w nadmiernej ilości jod, skoro mieszkam blisko słowackiej granicy, gdzie ludzie cierpią na niedobór jodu.

Dopiero krytyka Rapicidu i artykuły o jego szkodliwości przy zastosowaniu w pasiece sprawiły, że przestałam tą trucizną polewać pszczoły. Dzięki Bogu i lekarzom urodziłam zdrową córeczkę. W mojej rodzinnej 170 pniowej pasiece nie ma już ani kropli Rapicidu. Nadal jestem pod opieką endokrynologa i hepatologa, bo poziom jodu zanim się unormował przypominał huśtawkę i nadal mam nieprawidłowe wyniki badań enzymów wątrobowych. Przed zajściem w ciążę wyniki badań miałam wzorcowe.

Wielu z nas dało się nabrać na cudowne właściwości Rapicidu i równie cudownego preparatu Alfa-5 na jego bazie. Uwierzyliśmy w niepoparte badaniami opowieści znachora, który opowiadał jak dwukrotnie wylądował na OIOM-ie i to wcale nie z powodu kwasów jakie są w Rapicidzie, ale wskutek nadmiernej ekspozycji jodu na jego organizm. Czy ktoś zna przypadki ratowania pracowników akumulatorowni, gdzie kwasu jest więcej niż w Rapicidzie, albo tych używających kwasu fosforowego do odrdzewiania blach np. w przemyśle motoryzacyjnym? Ja o takich przypadkach nie słyszałam, choć moi krewni i znajomi pracowali w FSM Bielsko Biała i Tychy gdzie te kwasy były w użyciu. Nawet do mycia WC przynosili z pracy kwas fosforowy.

Jeżeli ten Rapicid jest taki cudowny, to w jakim celu ten znachor polewa nim pszczoły, jak ogrodnik sałatę? Czy po jednym, dwóch lub trzech polaniach nie zdołał pokonać choroby, lub pasożyta?

Skala naszej naiwności była równie wielka, jak marketing znachora i rozmiar ataków na niedowiarków krytykujących szkodliwy w pasiece Rapicid. W efekcie 10 (dziesięciu) naukowców z dwóch placówek naukowych postanowiło dać wiarygodną odpowiedź, a nie hochsztaplerskie zapewnienia. Wyniki ich badań zostały ogłoszone na 52 Naukowej Konferencji Pszczelarskiej, a opublikowano w 12 numerze Pszczelarstwa na str. 5.

Teraz każdy może dać wiarę wynikom profesjonalnych badań, lub zapewnieniom nie wartym funta kłaków. Trzeba przy tym pamiętać, że coraz częściej są badane próbki miodu (na targowiskach też) i wykrycie w miodzie niedozwolonych substancji lub nadmiernej ilości tych dopuszczalnych skutkuje wysoką karą pieniężną i utylizacją całego skażonego miodu na koszt pszczelarza. Pod koniec 2015 roku przekonał się o tym jeden z dużych producentów miodu z południa kraju, u którego wykryto w miodzie niedozwolone substancje.

Pozdrawiam
Martyna – absolwentka Technikum Pszczelarskiego w Pszczelej Woli.

Przekazuję zeskanowaną stronę z artykułem.

Rapicid

Pszczoły wysoko uwiązane – zimowla pszczół

Prace przy budowie uli

7 Grudzień, Latają po pyłek

Temperatura około 10°C, słonko lekko wyjdzie za chmurek i zaczyna się robić tłocznie na wlotkach.

ule na pasiece

oblot

pszczoła na kwiatac

pszczoła

Montaż dennicy wielkopolskiej