Lipy już przekwitły – i co teraz?
Pszczelarze z Zachodniopomorskiego, w tym roku nie mogą narzekać na druga połowę lata. Słońce świeciło nie przerwanie, a kwiaty napełniały się nektarem. Ci z pszczelarzy, co postawili swoje ule na dobrych pożytkach, dziś rozlewają miód do słoików, i się cieszą z dobrych zbiorów. Nie wszystkim się jednak udało. Koledzy ze wschodniej Polski maja mniej powodów do radości. Ekonomia w pszczelarstwie przypomina loterie – raz jest mniej raz więcej nieraz trzeba dołożyć.
Dziś w większości pasiek rozpoczęły się przygotowania do zimowli rodzin pszczelich – ja jeszcze czekam. Karmienie rodzin w tym roku rozpocznę 12 września, do tego czasu mam nadzieje zebrać jeszcze troch miodu. Na moim terenie kwitną osty, nieliczne zioła, nawłoć i inne miododajne chwasty. Ostatni (późny) miód jest koloru prawie czarnego – warto poczekać.





