Czy osoby chore na cukrzycę mogą spożywać spokojnie miód?
Chorując na cukrzycę trzeba bardzo mocno kontrolować swoją dietę pod względem ilości spożywanych cukrów i składników mineralnych. Dlatego też pytanie zawarte w tytule nie jest takie głupie jak się wydawać może. W zasadzie jest to jedno z najczęściej zadawanych pytań wśród chorych i ich rodzin. Cukrzyca jest spowodowana przez źle funkcjonującą trzustkę. Insulina, która jest przez nią wydzielana nie jest dostarczana do procesów trawienia w odpowiedniej ilości, bądź nie jest prawidłowo zużywana przez organizm. Stąd właśnie problem w zaburzeniach przemiany materii bądź trawieniu – szczególnie węglowodanów. Cukier i skrobia nie są przyswajane dlatego też organizm wydala je wraz z moczem stąd też częstym objawem cukrzycy jest częste przebywanie w toalecie w celu oddaniu moczu, ciągłe odczuwanie pragnienia, głód, spadek wagi, nie przemijające zmęczenie, infekcje i odrętwienie. Wyróżniamy dwa typy cukrzycy. W cukrzycy typu pierwszego organizm nie produkuje insuliny w ogóle. W cukrzycy typu drugiego insulina jest produkowana, ale nie w wystarczającej ilości, chorzy na ten typ cukrzycy często cierpią na nadwagę, gdyż organizm nie dostarcza odpowiedniej ilości energii mięśniom. Powoduje to nie tylko otyłość, ale również choroby serca, pogorszenie się krążenia krwi w nogach i częstych chorób oczu. Chorzy na cukrzyce typu pierwszego muszą przyjmować regularnie zastrzyki z insuliny, aby utrzymać prawidłowe stężenie glukozy we krwi. Cukrzycy typu drugiego stosują leki hipoglikemizujące. Częściej spotykanym typem cukrzycy jest typ drugi, choruje na niego 40% chorych na cukrzycę.
Można żyć z cukrzycą, wystarczy odpowiednia kontrola. Diabetycy, a także osoby z wysokim poziomem glukozy we krwi (większy niż wskazuje norma, ale niedostatecznie duży na nazwanie ich stanu chorobą) mogą bezpiecznie korzystać z diety z zawartością miodu naturalnego. Należy jednak pamiętać, aby przed rozpoczęciem stosowania miodu dowiedzieć się ile mogą dziennie go spożywać, aby sobie pomóc, a nie zaszkodzić. Dzieje się tak, ponieważ każda osoba chora na cukrzycę jest inna, a przez to może inaczej reagować na miód. Należy samemu nauczyć się co akceptuje i w jakiej ilości nasze ciało – dotyczy to nie tylko osób chorych, ale i zdrowych. Jak sprawdzić w jaki sposób miód wpływa na nas? Wystarczy monitorować poziom glukozy we krwi przed, bezpośrednio po spożyciu i dwie godziny po. Należy również przed spożyciem danego miodu, upewnić się, że jest to prawdziwy, naturalny, czysty i zdrowy miód, bez niepotrzebnych dodatków na przykład glukozy, skrobii, cukru trzcinowego czy słodu.
Teraz każdy diabetyk pewnie myśli, że został okłamany, bo przecież pytał swojego lekarza czy może spożywać miód i otrzymał zdecydowany zakaz. Skąd taka rozbieżność? Lekarze nie popierają swoich opinii na badaniach klinicznych, stosują intuicyjne porady w tym względzie. Nie było żadnych badań pokazujących, niższość miodu nad słodzikami. Miód posiada niższy indeks glikemiczny w porównaniu do tradycyjnego białego cukru, nie podnosi się też poziom cukru we krwi tak szybko jak przy spożywaniu kuchennej słodkości. Dzieje się tak ponieważ miód zawiera dwa proste cukry – glukozę i fruktozę, które nie są jednocześnie wchłaniane przez organizm, ale w odpowiednim odstępie czasu.
Wniosek jest prosty miód nie może szkodzić. Stosowany w odpowiedniej dawce, może zastąpić nam całkowicie jakiekolwiek inne szkodliwe dla zdrowia słodziki, a także przyczynić się do poprawy naszego samopoczucia i jakości zdrowia. Oczywiście spróbujmy skonsultować to ze swoim lekarzem, zaproponujmy kontrolowaną próbę spożycia jeśli nasza cukrzyca jest w ciężkim przebiegu, warto próbować poprawić swoje życie i dodać mu smaku.
Pozdrawiam TM
Więcej o miodzie na tej stronie - http://www.tomekmiodek.pl/miod-pszczeli

November 30th, 2011 at 3:42 am
Glukoza to podstawy akumulator energii słonecznej żywych organizmów, Powstaje z połączenia CO2, H2O i światła (energii słonecznej)- fotosynteza. Cząsteczka wody + kwant energii+ cząsteczka dwutlenku węgla
Wszystkie pokarmy w ludzkim organizmie zostają rozłożone na glukozę a dopiero z glukozy organizm odzyskuje energie słoneczną i wykorzystuje ja do swojego funkcjonowania. Glukoza tworzy bardziej złożone związki, jak sacharoza, celuloza
Jeden słoik miodu to nic innego jak miliardy malutkich akumulatorków energii słonecznej.
December 23rd, 2011 at 9:16 pm
Pytanie zawarte w tytule „Czy osoby chore na cukrzycę mogą spożywać spokojnie miód?” w samej rzeczy nie jest takie głupie jak się wydawać może Panu, Panie tomekmiodek. Tyle na temat pytania, natomiast odnośnie Pańskich wywodów o samej cukrzycy i osób chorych na nią, to obezwładnia mnie Pański poziom wiedzy na ten temat. W pewnym momencie czytając te karkołomne wywody sądziłem, że trafiłem na stronę jakiegoś nieznanego mi kabaretu tomekmiodek. Wypowiedzi Pańskie w tym przedmiocie są nacechowane olbrzymią dawką ignorancji, na potwierdzenie, której pozwolę sobie między innymi na przytoczenie kilku Pańskich cytatów. W pierwszej części opisując chaotycznie cukrzycę miesza Pan objawy ze skutkami tej choroby, jest to fragment kończący się na „Cukrzycy typu drugiego stosują leki hipoglikemizujące.” Proszę Pana, Cukrzyca jest to przewlekła na dzień dzisiejszy nieuleczalna choroba metaboliczna charakteryzująca się niedoborem lub nieprawidłowym działaniem insuliny, czego skutkiem jest podwyższony poziomu cukru we krwi. Objawy niedawno wykrytej lub niedostatecznie leczonej cukrzycy są bardzo typowe, chociaż ich nasilenie może mieć różny stopień. Na typowy zespół objawów klinicznych składają się: zmęczenie, osłabienie, wielomocz, (czyli częste oddawanie dużej ilości moczu), nadmierne pragnienie, zwiększony apetyt, chudnięcie. Podstawowe znaczenie dla rozpoznania cukrzycy mają badania biochemiczne krwi i oznaczenie zawartości cukru we krwi oraz w moczu (tzw. glikozurii, czyli cukromoczu). Niezdiagnozowana a tym samym, nieleczona lub późno zdiagnozowana cukrzyca jest schorzeniem, które powoduje uszkodzenie wielu organów i jest przyczyną powikłań, które dzielimy na
powikłania ostre, będące stanami bezpośredniego zagrożenia życia, do których zaliczamy: śpiączkę cukrzycową, ketonową, hiperglikemiczną, mleczanową oraz śpiączkę hipoglikemiczną.
powikłania przewlekłe, do których zaliczamy: neuropatię cukrzycową: mononeuropatię, polineuropatię, neuropatię autonomiczną, angiopatię cukrzycową, mikroangiopatię (dotyczącą małych naczyń krwionośnych np. siatkówki), makroangiopatię (dotyczącą dużych naczyń krwionośnych np. serca i mózgu), zaburzenia złożone np. zespół stopy cukrzycowej.
Pisze Pan ” Częściej spotykanym typem cukrzycy jest typ drugi, choruje na niego 40% chorych na cukrzycę”. Podaje Pan nieprawdziwe dane o liczbie osób z cukrzycą. Cukrzyca typu drugiego powszechnie nazywana epidemią XXI wieku stanowi około 90% wszystkich przypadków tej choroby. Według najnowszych danych (źródło: Bruksela, 14 listopada – Światowy Dzień Cukrzycy 2011 International Diabetes Federation of Diabetes Atlas) ” Nowe dane wskazują, że liczba osób żyjących z cukrzycą wzrośnie z 366 milionów w 2011 do 552 mln do 2030 r. IDF również szacuje, że aż 183 milionów ludzi nie wie, że choruje na cukrzycę”. W Polsce choruje na cukrzycę około 3 mln osób.
Pisze Pan” Diabetycy, a także osoby z wysokim poziomem glukozy we krwi (większy niż wskazuje norma, ale niedostatecznie duży na nazwanie ich stanu chorobą) mogą bezpiecznie korzystać z diety z zawartością miodu naturalnego.” Na podstawie, jakich to danych formułuje Pan taką opinię? Ja zdaję sobie sprawę, że ta olbrzymia liczba ludzi chorych na cukrzycę jest w kręgu potencjalnych klientów podmiotów zajmujących się dystrybucją miodu w tym również i Pana. Proszę powiedzieć, jakim to trzeba być człowiekiem ( pszczelarzem), aby formułować takie tezy, które podważają wiarę w człowieka (pszczelarza), który aby sprzedać swój produkt nie liczy się ze zdrowiem potencjalnego klienta. Pisze Pan „Teraz każdy diabetyk pewnie myśli, że został okłamany, bo przecież pytał swojego lekarza czy może spożywać miód i otrzymał zdecydowany zakaz. Skąd taka rozbieżność? Lekarze nie popierają swoich opinii na badaniach klinicznych, stosują intuicyjne porady w tym względzie.”
Proszę Pana czy insynuuje Pan, że lekarze okłamują swoich pacjentów i stosują intuicyjne porady niepoparte badaniami klinicznymi? Pan wybaczy nie będą tego komentował.
Na koniec pisze Pan: „Wniosek jest prosty miód nie może szkodzić. Stosowany w odpowiedniej dawce, może zastąpić nam całkowicie jakiekolwiek inne szkodliwe dla zdrowia słodziki, a także przyczynić się do poprawy naszego samopoczucia i jakości zdrowia. Oczywiście spróbujmy skonsultować to ze swoim lekarzem, zaproponujmy kontrolowaną próbę spożycia, jeśli nasza cukrzyca jest w ciężkim przebiegu, warto próbować poprawić swoje życie i dodać mu smaku.”
Panie tomekmiodek jest sprawą bezdyskusyjną, że spożywanie poprzez osoby z cukrzycą miodu wiąże się z wzrostem poziomów cukru. Nie ma czegoś takiego jak „osoby z wysokim poziomem glukozy we krwi (większy niż wskazuje norma, ale niedostatecznie duży na nazwanie ich stanu chorobą” Od stawiania diagnozy osobą o cukrach wyższych od normy jest lekarz a nie pszczelarz. Od ustalania diety dla chorego z cukrzycą również i tej, w której skład wchodzi miód jest lekarz a nie pszczelarz.
Na koniec gdybym nie przekonał Pana, że od leczenia są lekarze to może zechciałby Pan podyskutować o ich kompetencjach właśnie z nimi. Jako materiał do dyskusji załączam ogólnie dostępny opis przypadku osoby chorej na cukrzycę.
dr hab. med. Tomasz Klupa, prof. dr hab. med. Maciej Małecki, Katedra i Klinika Chorób Metabolicznych Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
Data utworzenia: 03.10.2011
Ostatnia modyfikacja: 03.10.2011
Opis przypadku
57-letni mężczyzna chorujący na cukrzycę typu 2, przedstawiciel handlowy, zgłosił się do poradni z powodu nawracającej hipoglikemii oraz przyrostu masy ciała.
Cukrzycę rozpoznano przed 4 laty na podstawie oznaczonej 2-krotnie zwiększonej glikemii na czczo (7,8 mmol/l [141 mg/dl], 8,4 mmol/l [151 mg/dl]). Wskaźnik masy ciała (BMI) wynosił wówczas 28,6 kg/m2. Nie stwierdzono przewlekłych powikłań choroby (retinopatii, nefropatii ani neuropatii). Choremu zlecono dietę redukcyjną, zwiększenie aktywności fizycznej i metforminę, początkowo w dawce 500 mg 1 × dz., którą następnie zwiększano do 500 mg 3 × dz. Odsetek hemoglobiny glikowanej (HbA1c) po 3 miesiącach od rozpoznania choroby wynosił 7,4%. Interwencje behawioralne nie były skuteczne: chory w ciągu roku przytył około 1,5 kg. Twierdził, że bardzo dużo pracuje – jego praca polegała głównie na pokonywaniu dużych dystansów samochodem i spotkaniach z klientami. Żywił się głównie poza domem, nie widział możliwości zwiększenia aktywności fizycznej. Dawkę metforminy stopniowo zwiększono aż do 3 g/d, ale wartości glikemii, zwłaszcza poposiłkowej ciągle były niezadowalające (do 11,1 mmol/l [200 mg/dl]). Z tego powodu do leczenia dołączono pochodną sulfonylomocznika (glipizyd o zmodyfikowanym uwalnianiu), której dawkę zwiększano stopniowo aż do 20 mg/d. W następnych 2 latach chory przytył 2,8 kg, kilka razy wystąpiła hipoglikemia <3,3 mmol/l (60 mg/dl) z bardzo złym samopoczuciem, co bardzo utrudniało codzienne funkcjonowanie i pracę. Chory obawiał się perspektywy leczenia insuliną.
Pozdrawiam