Dlaczego wybrałem miodarkę radialną
Treść listu – dziś otrzymałem.
Witam serdecznie. Jestem miłośnikiem i pasjonatem pszczół, moja przygoda z pszczołami trwa już 8 lat . Z przyjemnością oglądam Pana filmy i wciąż czekam na nowe. Podziwiam Pana pomysłowość i trafność założeń. Ciągle powiększam swoją pasiekę ( ule wielkopolskie) i chciałbym kupić nową miodarkę, a na jednym z filmów widziałem jak wiruje Pan miód w wirówce radialnej firmy Anna, w związku z tym chciałbym prosić o Pana opinie na temat tej miodarki oraz czemu wybrał Pan radialną, a nie kasetową.
Pozdrawiam
Rafał D
odp…
Od razu napisze, że w sprawie miodarek, moja wiedza jest bardzo skromna. Miód od zawsze wirowany był w mojej pasiece, w małej 4 ramkowej miodarce, napędzanej korbą – radośnie kwiczała, jak się kręciło. Miodobranie trwało wieczność, ale nigdy na nią nie narzekałem. Pasieka moja rozrastała się stopniowo, z roku na rok przybywało rodzin pszczelich, produkcja miodu też rosła. Musiałem coś zrobić, by poprawić standard pracy, dodatkowo przepisy się zmieniły – ocynk wyszedł z mody.
Dzwonie do Łysonia, kobitka na telefonie wciska mi jakąś promocje. Ile razy zadaje jej pytanie, ona nie potrafi samodzielnie odpowiedzieć, pyta innych by mi dać odpowiedz – trwa to wieczność. Z Łysoniem dałem spokój, bo na telefonie zatrudnia amatorów. Dzwonie do Anna, od razu inna gadka, gadam do gościa, a on wie o czym mowa – zamówiłem. Anna nie chciała żadnych zaliczek, po miesiącu oddzwonili z pytaniem gdzie maja dostarczyć towar.
Moim zdaniem, miodarka radialna jest w stanie pomieścić więcej ramek. Miodarka kasetowa pomieści, tylko tyle co jest kaset. Do mojej miodarki wchodzi 20 ramek – kosztuje tylko 4000 zł. Proszę sprawdzić ile kosztuje miodarka kasetowa na 20 ramek – drogo. Nie zamienił bym swojej 20ki na żadną kasetowa – wiruje raz a porządnie. Poza tym nie rozumie samej idei tych kaset, proszę sprawdzić. Może jest tak, że miód wrzosowy wiruje się w miodarce kasetowej, jest tak gesty ze kaseta zapobiega przed rozerwaniem plastra w trakcie wirowania, ale ja tego nie wiem, bo na wrzos pszczół nie wywożę.
Jest taka opinia w środowisko pszczelarskim, że miodarki Łysonia są lepsze. Od kogo by nie była to i tak trzeba kupić, dziś się dziwie dlaczego nie kupiłem jej wcześniej.
Pozdrawiam TomekMiodek

Podziel się swoją opinią