Hey

Pszczoły latają pełną para, pierwszy przegląd już zrobiony. O tej porze roku dla pszczelarza nie ma za wiele pracy, po pierwszym przeglądzie można się wyluzować, już wiadomo jak przezimowały. Moim rodzinom pszczelim udało się dobrze przezimować, cale i zdrowe aż milo. Jedyna rzeczą co można robić to bacznie pilnować prawidłowego rozwoju, rzepak zacznie kwitnąc za miesiąc. Miód rzepakowy jest moim podstawowym produktem. Dlatego już od pierwszego dnia kwitnienia rodziny pszczele muszą stworzyć masywne rodziny.

Do pasieki zaglądam co dziennie. Celem moich odwiedzin są drzewa I krzewy miododajne, bo w tej materii jest jeszcze dużo do zrobienia. Pasieka moja to niecały hektar, od 7lat wiosna sadze nowe drzewa miododajne takie jak lipy, akacje, klony, wierzby, głogi itp. Pierwszy roku założenia pasieki posadziłem 300 drzew akacjowych. Te które przetrwały maja dziś 4 metry wysokości i w porze kwitnienia zamieniają się w białe kule kwiatowe. Na moim terenie akcja rozpoczyna kwitnienie zaraz po rzepaku co pięknie wpasowuje się w menu moich pszczółek. Mam nadzieje ze w przyszłości zaowocuje to dobrymi zbiorami miodu akacjowego.

Podmokle tereny wysadzam wierzbami które są idealne na wczesny wiosenny pożytek. Iwa pierwsza rozpoczyna kwitnienie i jest potężnym zaszczykiem nektaru i pyłku. Zawsze mi zależało żeby w sąsiedztwie moich uli rosły wierzby iwy, to gwarantuje dostawę świeżego pyłku do rodzin pszczelich i przyspiesza ich rozwój. Obecnie na mojej pasiece rośnie około 30 drzewek wierzby iwy, w odległości nie większej niż 10m od uli. Pszczoły po zimie nie muszą latać daleko w poszukiwaniu cennego pokarmu. Zaraz po iwie zaczynają kwitnienie inne drzewa z rodziny wierzb, są hucznie oblatywane przez pszczoły. Wierzby są drzewami szybko rosnącymi i rozpoczynają kwitnienie już w pierwszym roku.

Klon polny jest godny polecenia, jest następnym drzewem w kolejce do nektarowania. Rozpoczyna kwitnienie zaraz po wierzbach uzupełniając lukę pożytków. Niestety nie rośnie go za wiele, tylko kilka dorosłych drzew. Co roku staram się powiększać liczbę drzew z tego gatunku. Jednak drzewo to nie rośnie szybko i na efekty trzeba poczekać. W odległości 1,5 km jest aleja klonu polnego, w cieple wiosenne dni pszczoły lecą tam by się posilić. Często się z zdarza ze w czasie kwitnienia nie ma dobrej pogody i pszczoły nie mogą skorzystać z tego źródła nektaru ale na pogodę żaden pszczelarz nie mam wpływu.

Krzewami głogu obsadzam granice mojej działki, w nadziei ze stworzy ogrodzenie, żywopłot. Głogi są dla bardzo cierpliwych bo nie rosną szybko. Na mojej pasiece rośnie około 300 krzaków głogu a w okolicy 10 razy więcej. Sadzonki wykopuje w zaroślach położonych obok mojej pasieki. Gęsto posadzony może tworzyć szpalery osłaniające ule przed wiatrem. Głóg rozpoczyna kwitnienie w pierwszych dniach maja i jest chętnie oblatywany przez pszczoły które zbierają z kwiatów biało kremowy pyłek.