Witam, Tomku jestem początkującym pszczelarzem z Legnicy. Pszczółkami zajmuję się dopiero pierwszy sezon razem z ojcem, nie ukrywam jednak że jest to fascynujące zajęcie. Mam kilka pytań dotyczących korpusów drewnianych, które pokazywałeś w swoich filmach. Byłbym wdzięczny za udzielenie mi kilku porad.

1. Po pierwsze, gdy oglądałem filmik wydawało mi się, że korpus górny po prostu leżał na dolnym, nie mają żadnego łączenia. Czy nie zdarzyło Ci się, że podczas burzy ule się poprzewracały? U nas w pasiece mamy ule wielkopolskie gdzie jest tylko jeden korpus. Gniazdo z dużą ramka wielkopolską i nadstawką 1/2 wlkp.
Chciałbym się dowiedzieć czy nie ma obaw aby korpus spadł z drugiego.

2. Z tego co przeczytałem w opisie operujesz w nich ramkami wielkopolskimi 3/4. Czy są one lepsze od dużych ramek? Czy matka ma w części gniazdowej dość miejsca na składanie czerwiu? Pszczółki zimują w nich na jednym- dolnym korpusie czy na dwóch? Z jakiego powodu zdecydowałeś się na takie właśnie ramki?

Jeśli znajdziesz chwilę czasu proszę o odpowiedź. serdecznie pozdrawiam, Rafał

Odp…

  1. Są to ule bez felcowe. Nigdy nie zdarzyło się, by wiatr zsunął korpus, choć mieszkam nad morzem i wiatry są tu silne. Na ulu mam położoną cegłę – ale to po to, by nie zwiało daszka .
  2. Matka czerwi na dwóch korpusach, a zdarzają się lata, że na trzech – wszystko zależy od rasy pszczół pogody i pożytków.

Nie wiem kto i kiedy zaprojektował ul WLKP, pewnie było to dawno temu, dziś mamy inne pożytki i pszczoły też się zmieniły. Pracując na ulu WLKP, często byłem w sytuacji, kiedy korpus gniazdowy był za mały albo za doży – zaraz to wyjaśnię. Za mały, by trzymać gniazdo na jednym korpusie, a za duży, by trzymać gniazdo na dwóch korpusach.

  1. Pracując na 3/4 płynnie poszerzam gniazdo o nadstawkę, kiedy zajdzie taka potrzeba.
  2. Korpus 3/4 jest przyjemny ze względu na wagę – nie obciążam kręgosłupa.
  3. Korpus 3/4 jest łatwy w budowie – skręcam go z pojedynczej deski, bez żadnego klejenia.

Wadą ula 3/4 jest większa ilość ramek w ulu = więcej zbijania i drutowania.

Mam nadzieje, że to coś wyjaśnia. Pozdrawiam TM