Miód z mojej pasieki na tej stronie sprzedaż miodu



 Jak wygląda historia dzisiejszego miodu.

Go to Top

Miód jest nam znany od wielu lat. Każdy ma świadomość, że jest on produktem istniejącym od bardzo dawna, ale czy wiemy jak ważny był dla starożytnych ludzi? Dla nas – ludzi współczesnych, miód jest spożywczym produktem, o przyjemnym smaku, używanym zamiast cukru, bądź częściej w obliczu przeziębienia lub grypy, wzmacniająco, a niekiedy także profilaktycznie na co dzień.
Historia odnotowuje natomiast cudowne oblicze miodu. Zacznijmy od tego, że rzeczywiście jest on z nami długo, długo to jednak za mało powiedziane. Znany jest bowiem od zarania dziejów. Nie dość, że istniał wśród ludów starożytnych, to jeszcze był przez nie wręcz wielbiony. Pierwsze zapiski o nim, znajdziemy w pierwszych dziełach ludzkości. A literatura jest w stanie powiedzieć nam mnóstwo na temat jego wspaniałej natury. W mitologii greckiej bowiem czytamy, iż był on pokarmem bogów,chrześcijanie natomiast, znają dobrze biblijną krainą „mlekiem i miodem płynącą”. Udając się dalej w poszukiwaniu wzmianek o miodzie, trafiamy na legendę, wywodzącą się z Ameryki Południowej, która mówi o początkach świata: „Na początku zwierzęta były ludźmi i żywiły się wyłącznie miodem”.
Wracając do faktów historycznych, warto przypomnieć, iż miód w Starożytnym Egipcie, a zatem około czterech tysięcy lat temu był używany jako powszechny dodatek d o wszelkich potraw. Właśnie Egipcjanie, jako jedni z pierwszych zauważyli lecznicze działanie pszczelego produktu. Mając to na względzie, a jednocześnie pragnąć oddać bogom to co najlepsze, Egipcjanie na stałe połączyli miód ze składanymi przez nich ofiarami. Początek hodowli pszczół, stricte w celu otrzymania prawdziwego miodu, pochodzi również ze Starożytnego Egiptu.
Nie był to jednak jedyny lud, wielbiący ten produkt. W znanych wszystkim, dziełach Homera, „Iliadzie” i „Odysei”, mamy okazję przeczytać o miodzie kilkukrotnie. Wśród Greków chwalono go przede wszystkim za jego właściwości lecznicze, o czym chętnie przypominał Hipokrates.
A co z Imperium Rzymskim, które przecież było potęgą w starożytności? Cesarstwa również nie ominęła bogobojna fala uznania miodu, upatrując bowiem uwielbienie, jakim darzyli go Grecy, postanowili zaliczyć pszczelarstwo do zbioru najistotniejszych gałęzi przemysłu.
Czym miód jest dla nas dzisiaj? Gdzie uszło uwielbienie tak niezbędnego w naszej diecie produktu? W okresie odrodzenia miód był jeszcze popularnym słodzikiem, kilka lat później, wraz z rozwojem, zmianami w diecie, różnicami kulinarnymi, miód zastąpiliśmy, już nie tak zdrowym, cukrem. Dzisiaj pamiętamy o nim zwłaszcza wtedy gdy czujemy zbliżające się przeziębienie. Czy nie powinniśmy wrócić do miodowych zwyczajów ludzi starożytnych?
Filmik o historii miodu i polskiego bartnictwa, warto oglądnąć.

 

Miód w pigułce.

Go to Top

Miód jest dzisiaj zwyczajnym produktem spożywczym, który jak wszyscy wiemy wytwarzany jest przede wszystkim przez pszczoły. Proces jego powstawania wydaje się skomplikowany, choć przy dużej ilości pracowników w ulu, produkowane ilości bywają ogromne. Miód w fabryce, w której powstaje naturalnie, a zatem w ulu, gromadzony jest w plastrach, w których ma czas na dojrzewanie. Wyróżnić można kilka surowców, z którego miód jest wykonany, dlatego też znamy wiele jego rodzajów. Ogólnie możemy podzielić je na miody nektarowe, inaczej mówiąc kwiatowe, spadziowe oraz mieszane. Te ostatnie są to miody nektarowo–spadziowe lub spadziowo–nektarowe. Zmienny jest również stan jego skupienia, począwszy od gęstego płynu, aż po postać stałą. Ta natomiast ukazuje kolory od jasnożółtego, aż po brunatno-brązowy. Spotkać się więc możesz z nazwą „patoka”, która określa miód płynny oraz „krupiec”, mówiącą o miodzie skrystalizowanym.

 

Ul od kuchni, czyli jak powstaje miód.

Go to Top

Ul jest nie tylko domem pszczół, ale przede wszystkim ogromnym miejscem produkcyjnym, w którym tworzone są niewiarygodne ilości miodu. W ulu każda pszczoła ma swoje, ściśle określone zadanie, robotnice muszą zbierać nektar, a także przetwarzać go odpowiednio, tworząc wartościowy dla nas miód. Cenny jest on również dla samych pszczół, stanowi dla nich bowiem istotny zapas pokarmu. Do wytwarzania miodu dla ludzi, z tego też względu, są wykorzystywane przede wszystkim pszczoły miodne, które produkują ilość miodu, która jest dla nich stanowczo nadmiarem. Ten, możemy do woli wykorzystywać, bez uszczerbku dla pszczół.
Tymczasem, zanim przejdziemy do samego procesu wytwarzania zdrowotnego produktu, poświęćmy chwilę samemu ulowi oraz hierarchii w nim panującej. Przede wszystkim w ulu żyje ogromna ilość pszczół, niekiedy jest ich nawet 40 tysięcy. Królowa zwyczajowo jest tylko jedna, a jej zadaniem jest wyłącznie składanie jajeczek, a więc „tworzenie” nowych pokoleń pszczół, które będą pracowały przy produkcji miodu. Oprócz królowej oraz robotnic, w ulu znajdziemy również trutnie, te zaś mają wdzięczne zadanie, zapładniania młodych królowych.
Przechodząc dalej, musimy mieć świadomość, iż pszczoła jest w stanie pokonać nawet 10 kilometrów, by zdobyć nektar i przynieść go do ula. Kiedy już się to stanie, robotnice trawią częściowo miód, by następnie umieścić go w plastrach. W praktyce wygląda to tak, iż sacharoza, zawarta w nektarze, pod wpływem kwasu mrówkowego, znanego z lekcji chemii w postaci HCOOH, a także enzymów, w organizmie pszczoły przekształca się w glukozę oraz fruktozę – cukry proste, które wymieszane razem tworzą miód. Zawiesina ta stricte nie jest jeszcze miodem, który widzimy na co dzień w domach. Zawiera ona bowiem dużą ilość wody, która doprowadzić mogłaby do rozwoju drożdży, a tym samym do fermentacji. Pszczoły, pragnąc tego uniknąć, po wprowadzaniu przetworzonego nektaru do plastra, trzepoczą skrzydełkami, tak by stworzyć w ulu podmuch powietrza, który go osuszy. Tak przygotowany plaster jest przez robotnice zaklejany woskiem, który swoją drogą my wykorzystujemy do tworzenia świec czy impregnacji.
Kiedy miód jest gotowy, pszczelarz wyjmuje ramki, w których zwykle umieszczane są plastry, z ula. Aby móc wykorzystać miód, najpierw trzeba pozbyć się warstwy wosku, a później wydobyć miód z plastra. Proces ten jest dość prosty, ramka umieszczana jest bowiem w wirówce, w której odśrodkowa siłą sprawia, iż miód sam się wylewa. Nie jest on jednak gotowy do spożycia, przed tym należy dokładnie go przefiltrować.
Choć pszczoły wydają się nam nierzadko uciążliwe, szczególnie latem, przez niektórych mylone z osami, a dość często niedoceniane, są owadami wspaniałymi. Ich zorganizowanie i ciężka praca jest godna uwagi i przede wszystkim aplauzu. Dzięki nim właśnie mamy możliwość w sposób naturalny, bronić się przed chorobami, a także słodzić herbatę bez użycia cukru.

 

Miód rozłożony na części pierwsze.

Go to Top

Kupując różnorodne produkty w sklepach czy marketach, czasami zastanawiamy się jak wygląda ich chemiczna postać. A gdyby tak poznać skład chemiczny miodu? Jakich związków ma najwięcej i co tak naprawdę sprawia, że jest on tak cudowny?
Okazuje się, że w miodzie dominują związki o bardzo cennych funkcjach – budulcowej, energetycznej, zapasowej i co ważne, odżywczej, jak wielu się domyśla są to po prostu węglowodany. Procentowo rozkłada się to bardzo znacząco, w 34 % jest to glukoza, a w 39 % fruktoza. Poza nimi w miodzie znajdziemy również niewielką ilość związków azotowych oraz białka, z których istotną biologicznie rolę odgrywają enzymy. Wśród nich jedną z najważniejszych jest inwertaza, która powodując liczne procesy, doprowadza do reakcji, w której powstanie nadtlenek wodoru, a zatem wartościowy dla nas związek, o właściwościach bakteriobójczych. Warto także zwrócić uwagę na liczbę mikroelementy, zawarte w tym słodkim przysmaku, które to niezbędne są do funkcjonowania naszego organizmu: potas, żelazo, magnez, wapń, fosfor, kobalt, chlor, mangan i wiele innych. Ponadto miód jest, może nie ogromnym, ale jednak znaczącym źródłem witamin z grupy B oraz kwasów foliowego oraz pantotenowego. Ostatnią substancją, o której wspomnę, bardzo istotną dla ludzkiego organizmu jest acetylocholina, która powoduje rozszerzanie naczyń krwionośnych, powoduje skurcze mięśni gładkich oskrzeli, jelit i pęcherza moczowego, a także obniża ciśnienie krwi. Działa ona również na wiele innych organów, niestety obecnie nie jest stosowana leczniczo, toteż spożywanie jej w miodzie jest bardzo wskazane.
Wracając do stricte chemicznej postaci miodu, warto wspomnieć, iż barwa miodu zależna jest od barwników, z których najbardziej znaczące są karotenoidy – ksantofil oraz beta-karoten. Jeśli chodzi natomiast o smak, jest on uwarunkowany kwasami organicznymi, wśród których przeważają kwasy glukonowy, jabłkowy oraz cytrynowy. Na smak, a raczej na aromat, wpływają również olejki eteryczne, pochodzące z nektaru. W miodzie wyodrębnić można przeszło pięćdziesiąt substancji aromatycznych.

 

Miód – jakie ma znaczenie dla organizmu człowieka.

Go to Top

Miód to produkt, słodki, którym dobrze jest zastąpić cukier lub wysokokaloryczne słodycze. 100 gram tego produktu to około 320 – 330 kcal. Nawet mała ilość tego naturalnego lekarstwa, spożywana regularnie, sprawia, że nasz organizm czuje się lepiej. Co jest tego przyczyną? Cóż takiego miód ma w sobie?
Na początku należy wspomnieć, iż przeważające w miodzie cukry proste, mają również bardzo duże znaczenia dla organizmu. Odpowiadają za mnóstwo procesów, które usprawniają i polepszają jego pracę. Przede wszystkim fruktoza i glukoza, które dominują w składzie miodu, sprawiają, iż ma on właściwości wzmacniające. Związki te układ pokarmowy wchłania prosto do krwi, w której przekształcane są w energię lub, w zależności od potrzeb, odkładane w postaci glikogenu w wątrobie. Dzięki takowemu działaniu, miód staje się bardzo pożądanym składnikiem diety dla każdego człowieka, zwłaszcza dla osób wycieńczonych i zmęczonych pracą – zarówno fizyczną, jak i umysłową. Mając świadomość wzmacniającej wartości miodu, dietetycy wprowadzają go jako nieodłączny element diet alpinistów, płetwonurków oraz sportowców.
Kolejną zasługą cukrów prostych jest detoksykacja, w której biorą, w dużej części, udział. Tym samym chronią one przed szkodliwym działaniem środowiska, zanieczyszczeń, a także osłabiają trujący wpływ na organizm, różnorodnych używek, między innymi alkoholu i nikotyny.
Antybakteryjne właściwości miodu nie są jednak wyłącznie dziełem cukrów prostych. Ma na to wpływ kilka czynników, wśród których jednym z ważniejszych jest nadtlenek wodoru. Antyseptyczne działanie miód zawdzięcza również obecności olejków eterycznych oraz flawonoidów, a także jego wysokiemu ciśnieniu osmotycznemu.
Ważnymi substancjami w naszym naturalnym słodziku są również, cholina, działająca osłonowo na wątrobę oraz powodująca również na zwiększenie wydzielania się żółci, a także, wspomniana wcześniej acetylocholina, która wpływa na obniżenie ciśnienia oraz usprawnia działanie układu krwionośnego. Mówiąc już o krążeniu krwi, warto zauważyć, że zawartość jonów metalu w miodzie, pobudzają produkcję czerwonych krwinek oraz hemoglobiny.
Poza wszystkimi wymienionymi wartościami, miód przedstawia właściwości oczyszczające, odnawiające oraz przeciwzapalne, co ważne jest również niezastąpiony dla dzieci. U nich wspomaga bowiem rozwój psychiczny i wzmacnia ich odporność.
Jak zatem wyraźnie widzimy, miód powinien stać się nieodłącznym elementem codziennej diety, by mógł pomagać, sprawnie funkcjonować naszemu organizmowi.

 

Miód – krystalizacji i dekrystalizacji.

 

Go to Top

Filmik po wyżej przedstawia proces krystalizacji miodu w słoiku szklanym, filmik pokazuje zmiany jakie zachodzą w słoiku z miodem, w okresie 30 dni od wy wirowania miodu z plastra.
Z pewnością często zastanawiałeś się dlaczego jedne miody są płynne- patoka, a inne skrystalizowane – krupiec, przypominające nawet kruche ciało stałe. Różnica stanów skupienia zależy właśnie od procesów, które zachodzą w miodzie. Krystalizacja natomiast jej absolutnie naturalnym zjawiskiem, które samoczynnie występuje w każdym prawdziwym miodzie. Niekiedy zachodzi ona szybko, niekiedy późno, czas jej trwania również jest różny. Wszystko zależy przede wszystkim od tego, z czego pszczoły wyprodukowały  miód, a także od tego jaki jest stopień jego dojrzałości. Warto pamiętać, że krystalizacja nie ujmuje właściwości leczniczych czy odżywczych, skład miodu, zarówno przed, jak i po niej jest taki sam.
Znana jest również dekrystalizacja, a zatem proces całkiem odwrotny do krystalizacji. Używany jest w przemyśle i w przeciwieństwie do swojej odwrotności, jest całkowicie mechaniczna, a więc nie zachodzi naturalnie.  Polega on, na podgrzaniu skrystalizowanego już miodu do temperatury około 50°C, jednak  nie na dłużej niż 48 godzin.
Nieodpowiednio przeprowadzona dekrystalizacja sprawia, że ilość HMF (hydroksymetylofurfuralu) w miodzie diametralnie rośnie. Związek ten nie ma wartości odżywczej, a co istotne nie jest on również trawiony przez nasze enzymy. Poprzez ten fakt zmniejsza się zawartość enzymów, a miód gubi lecznicze, bakteriobójcze, odżywcze i wzmacniające właściwości. Aby zapobiec takiemu biegowi wydarzeń, należy przeprowadzić proces dekrystalizacji miodu, w sposób ostrożny, podgrzewając miód maksymalnie do 40°C, a co najistotniejsze, w ciągu doby kilkukrotnie mieszając miód przez około 15 minut.
Dekrystalizacja przydatna jest nie tylko w przy konfekcjonowaniu miodu ze zbiorczych opakowań, ale również umożliwia otrzymanie miodu kremowanego, który to zawierać będzie drobniutkie kryształki. Proces jego uzyskiwania nazywany jest kremowaniem. Miód ten jest smaczny i łatwy w smarowaniu, idealny do kanapek czy tostów, ma on kremowy kolor, a co należy uwzględnić, jest stworzony mechanicznie. Jeśli będzie trzymany w stałej temperaturze, może być spożywany przez długi czas, nawet kilka miesięcy, bez utraty swoich wartości.

 

Miód w kosmetyce

Go to Top

Miód jest znany od wieków, a od kiedy jest znany od tego momentu jest używany jako kosmetyk lub jako jeden z ważniejszych jego składników. Każdy słyszał historię o słynnych kąpielach Kleopatry. Wielu naukowców spekulowało na temat tego czy jej skóra była tak piękna dzięki mleku osła czy dzięki miodowej sile? Z czasem wyszło na jaw, że to w miodzie jest wygładzająca i odmładzająca moc. Obecnie wielu przedsiębiorców inwestuje ogromne pieniądze w poszukiwanie przepisów na kosmetyki z babcinych szaf. Czyli sto procent naturalnych składników. Dzięki ciągle przeprowadzanym badaniom miód stale zyskuje na szlachetnych właściwościach. Obecnie jest znany ze swojej antybiotycznej mocy, która hamuje rozwój grzybic, bakterii, wirusów, a także w niektórych przypadkach zauważono oprócz zahamowania rozwoju, również znaczną recesję drobnoustrojów.
W celu zachowania młodej z wyglądu i zdrowej skóry należy pamiętać o tym, aby po dokładnym oczyszczaniu jej (co najmniej dwa lub trzy razy dziennie) równie dokładnie ją nawilżać. Brak odpowiedniego nawodnienia skóry powoduje spadek jej formy. Objawia się to w zwiotczeniu, braku elastyczności, szorstkości, a koniec końców – zmarszczkach. Szczególnie wrażliwe na wysuszanie się skóry są Panie w starszym wieku, a także te które pracują w warunkach ciągłego stosowania detergentów, a także te które żyją w środowisku o wysokim stopniu zatrutego powietrza.
Każdy negatywny czynnik, powinien być impulsem do jeszcze większej dbałości o cerę. Częstszego oczyszczania i nawilżania. Warto odświeżyć kontakty z dawno nie odwiedzaną kosmetyczką. Sprawa jednak nie dotyczy tylko pań. Z panami jest gorzej. Im w nawilżaniu i dbaniu o cerę przeszkadza głównie to, że jest to zbyt „kobieca” czynność i przez to zmniejsza się ich ego, bo facet  musi ociekać potem i smarem samochodowym. Panowie, te czasy minęły! Jeżeli chcecie być dalej atrakcyjni dla kobiet musicie zacząć dbać o skórę, ponieważ one wbrew pozorom nie lubią całować łuszczących się i wysuszonych twarzy.
Oprócz właściwości nawilżających i wygładzających miód, ma również bardziej lub mniej bardziej ważne zastosowania. Na przykład jest stosowany jako nisko podrażniający środek do demakijażu. Zwalcza również niedoskonałości skóry takiej jak wągry, pryszcze, popękane naczynka. Swoje zastosowanie znajduje również w peelingach, maseczkach(oczyszcza naskórek z obumarłych komórek, zamyka pory) i relaksująco-wygładzających kąpielach(najłatwiejszy sposób na zanik cellulitu).
Skąd w miodzie tyle dobra? Teoretycznie ten złoty nektar nie zawiera znaczących ilości witamin i składników odżywczych, jednak mimo wszystko są i to w formie najlepiej przyswajalnej. O dobrodziejstwie miodu świadczą nie pojedyncze składniki w dużej ilości, ale wręcz przeciwnie – duży wybór, odpowiednie połączenie i wcześniej już wspomniana przyswajalność. Specyficznymi komponentami są enzymy, różnego rodzaju hormony zwierzęce i roślinne, a także wiele substancji antybakteryjnych i antybiotycznych.
Podsumowując, miód jest jednym z najbardziej istotnych składników kosmetyki niekonwencjonalnej, dobrym łącznikiem w leczeniu ziołowym, a także perfekcyjnym lekiem i kosmetykiem sam w sobie. Możemy go stosować w przypadkach alergii (łagodzi), chorobach i niedoskonałościach skóry (wygładza, ujędrnia, redukuje wypryski, cellulit, popękane naczynka itd.), poprawia kondycję włosów ( nadaje im blasku, ogranicza łamliwość, niweluje łupież) i paznokci (wygładza, utwardza, nadaje piękny, zdrowy kolor). Miód nie działa tylko w przypadkach wykrytych problemów, również rozwiązuje je prewencyjnie. Zapobiega lub hamuje rozwój wielu chorób, wirusów i drobnoustrojów. Warto wypróbować jego moc, nic nie tracimy, a możemy bardzo wiele zyskać niewielkim kosztem.
Tutaj jest mój filmik jak nakładałem maseczkę kosmetyczna na bazie miodu

Miód – rodzaje.

Go to Top

Miody spadziowe są z pewnością mniej spotykane niż te kwiatowe. Łatwo zauważyć również, że są droższe niż większa część z nich. Co jest tego przyczyną?
Przede wszystkim w Polsce mamy tylko dwa gatunki miodów spadziowy, są to tzw. spadź liściasta oraz spadź iglasta. Ta pierwsza pozyskiwana jest z drzew liściastych, zwyczajowo z lipy. Cena miodów spadziowych jest wynikiem również tego, iż spadź występuje rzadko, w niektórych rejonach, nawet co kilka lat. Ponadto należy mieć na uwadze lecznicze wartości tego produktu. Miody spadziowe są pełne różnorodnych substancji, które wspomagają leczenie  układu oddechowego. Poprzez ten fakt, stały się one niesamowicie cenione w lecznictwie, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Miody ze spadzi liściastej nie są jednak lubiane, za sprawą swego nieprzyjemnego smaku, te pochodzące z iglastej, prezentują smak łagodniejszy, lekko żywiczny.
Jeśli chodzi o cechy charakterystyczne tego rodzaju miodów, to mają one ciemną barwę z delikatnym odcieniem, zielonkawym, w przypadku spadzi iglastej oraz ciemnożółtym, w przypadku liściastej. Kolor świeżej spadzi jest jaśniejszy, ciemnieje natomiast po wpływem tlenu oraz światła.

Miód nektarowy, miody te nazywane są inaczej kwiatowymi i w większości przedstawiają się jako jasne. Bardzo rzadko, choć jest to możliwe, możemy spotkać odmiany miodów kwiatowych, które charakteryzują się ciemnożółtym lub brązowym kolorem. Z pewnością cechą charakterystyczną tej grupy miodów, jest bez wątpienia intensywny i wyrazisty aromat. Zwykle pszczoły tworzą miód z nektaru wielu różnych roślin, jednakże istnieje możliwość otrzymywania miodów odmianowych, które cechują się dominującą ilością nektaru, pobranego z jednej konkretnej rośliny. Pszczelarze, by uzyskać takowy produkt, muszą  odebrać z ula momentalnie po przekwitnięciu pożądanej rośliny miododajnej. Nazwa takiego miodu pochodzi zawsze od nazwy rośliny, z której jest uzyskany.

Miód mieszany.Jest to miód, który powstał w pewnej części z nektaru roślin miododajnych i w części ze spadzi iglastej lub liściastej. Jest to miód barwy ciemnej, smak natomiast jest zależny od rodzaju nektaru roślin.

Cechą charakterystyczną miodu mieszanego jest wysoka zawartość enzymów, które odpowiadają za  działania przeciwzapalne. Stosuje się go głównie w infekcjach oraz chorobach serca. Można  miód ten stosować również w kuchni, jako dodatek do potraw słodkich i słonych. Dzięki swojemu lekko korzennemu smakowi nadaje niezwykły aromat wszystkim daniom.

 

Łykniem, bo odwykniem! Czyli o miodzie w alkoholach.

Go to Top

Już od średniowiecza miód był używany nie tylko do celów kosmetycznych, czy do potraw, ale również produkowano z niego rozmaite alkohole. Mógłbym Państwu wypisywać tu całymi dniami jakie alkohole można zrobić z miodu. Napiszę o tych najbardziej znanych, lubianych i cenionych za smak i aromat.
Wino miodowe
Produkuje się je podobnie jak zwykłe wino, zastępując jedynie cukier miodem, zwykle w proporcji zamiast jednego kilograma cukru zużywamy półtorej kilograma miodu. Również nazwę wina miodowego stosuje się w przypadku kiedy do młodego wina dodamy miodu pitnego. Mieszanka ta jest niezwykle dobra, a zawiera mniej alkoholu niż sam w sobie miód pitny. Można ją śmiało podawać do głównych dań.
Miodówka czyli nalewka miodowa
Każdy zna smak domowej nalewki. Ja pamiętam czasy, gdy podczas wakacji u babci byłem chory. To właśnie babcia wyleczyła mnie z mocnego przeziębienia w jednen dzień. Jak to zrobiła? Miodówką. To właśnie ten złoty specyfik jest uznanym lekarstwem podczas bólu gardła, grypy i przeziębień. Również można ją stosować jako zwykły specyfik na „rozgrzewkę” w mroźne zimowe wieczory. Największą zaletą miodówki jest fakt, iż jest ona bardzo łatwa w przygotowaniu, ale tylko dla osób cierpliwych. Nalewkę najlepiej podawać zimą, jako dodatek do kawy, herbaty lub grzanego piwa.
Krupnik
Słodkawy likier, o smaku miodu i przyprawy korzennej. Prawdziwy, tradycyjny krupnik jest produkowany na bazie naturalnego miodu pszczelego, ziół i przypraw korzennych. Również znakomicie rozgrzewający trunek. W dawnych czasach stosowany przez szlachtę podczas polowań, kuligów i zabaw na mroźnym powietrzu. Najlepszy smak krupniku osiągniemy, gdy przed podaniem dobrze go podgrzejemy.
Miód pitny
Ogromna moc słodyczy i świdrująco-rozgrzewających procentów. Produkowany w szerokim bukiecie smakowym(jest to możliwe poprzez doprawianie brzeczki sokami owocowymi lub odpowiednimi przyprawami). Ten napój alkoholowy znany, wyrabiany i obficie spożywany od czasów średniowiecza. Dzieli się go na cztery rodzaje : półtoraki, dwójniaki, trójniaki i czwórniaki (różnią się one od siebie proporcją wody do miodu z jakiej są produkowane). Najbardziej nasycone alkoholem są półtoraki. Im więcej miodu w tym napoju, tym dłużej musi on leżakować, aby uzyskać wyjątkowy smak i tak leżakują od półtorej roku do nawet dziesięciu(!).
Etiopski miód – Tedż
O tym trunku rzadko kto w Polsce słyszał. Opiszę go tu dla samej ciekawostki, że nie tylko w Polsce, ale i w Etiopii popularnym alkoholem jest ten na bazie miodu. Tedż różni się od naszych polskich miodowych napojów tym, że oprócz miodu zawiera w sobie odpowiednią ilość sfermentowanych liści słynnej w tamtych rejonach rośliny, która przez miejscowych nazywana jest psim drewnem, a także dzięki dodatkowi jej gorzkich korzeni. Zapach (aż za bardzo przypominający polski bimber) odstraszył by niejednego konesera alkoholi. Natomiast smak to już zupełnie inna bajka.. Myślę, że z powodzeniem mógłby osiągnąć sukces w Polsce. Tymczasem zupełnie bez kontroli wyrabiany w każdej etiopskiej restauracji i barze. Sposób podawania tego napoju jest równie ciekawy, służą do niego szklane kolby, zupełnie podobne do tych, które w szkole służyły do nauki chemii.

W obecnych czasach nic nie stoi na przeszkodzie do próbowania smaków miodu w różnej postaci, formie i przepisie. Nie ma problemów ze znalezieniem nawet najrzadszego gatunku miodu, napoju alkoholowego na jego bazie. Polecam wszystkim degustowanie tych szlachetnych złocistych nektarów.

 Miód – filmy

Miód szałwiowy

Go to Top

Filmik przedstawiam proces zwany miodobraniem, cała akcje odbywa się w mojej pasiece.

Ten filmik pokazuje dojrzały miód zasklepiony w plastrze woskowym.

Film znaleziony na YouTube, warto zobaczyć, akcja dzieje się w Malezji
Film pod tytułem – Miód i truskawki – smak Malezji, zapraszam

Na tym filmiku jest pokazane jak dobre może być śniadanie z miodem i owocami.