Ani w Polsce ani w Unii Europejskiej nie istnieją przepisy prawne regulujące lokalizację, w tym odległość pomiędzy pasieką a sąsiednią posesją. Jednak utarło się tzw. prawo zwyczajowe, według którego pasieka może być ustawiona w odległości nie mniejszej niż 10 metrów od granicy sąsiedniej nieruchomości i 30 metrów od dróg i sąsiednich zabudowań mieszkalnych lub w odległościach mniejszych niż podane powyżej, jeśli pasieka jest oddzielona murem, gęstą ścianą krzewów czy drzew lub podobnym ogrodzeniem o wysokości 3 metrów. Musimy pamiętać, że obowiązkiem osoby posiadającej pasiekę jest zabezpieczenie przed pożądleniem przez pszczoły innych osób.

Jednak pszczelarz na tak małej działce musi pamiętać, że nie może bezgranicznie korzystać ze swego prawa własności terenu. Zasady korzystania z prawa własności określają przepisy ustawy Kodeks cywilny, a mianowicie:
Art. 140. W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może z wyłączeniem innych osób korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą.
Art. 144. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swojego prawa powstrzymać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
Z treści przytoczonych przepisów wynika, że co prawda właściciel nieruchomości zagwarantowane prawo do korzystania ze swojej własności w dowolny sposób, a więc może również ustawić na niej ule pszczele. Jednak właściciel powinien także pamiętać, że prawo własności nie daje mu pełnej władzy nad swą nieruchomością, (czyli wolność Tomku w swoim domku), gdyż granicę tego prawa wyznaczają zasady współżycia społecznego oraz społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa własności. Jeżeli korzystanie z nieruchomości przekracza w ocenie naszego sąsiada przeciętną miarę, to przysługiwać mu będzie roszczenie o zaniechanie tego zakłócenia i przywrócenie stanu, w którym nie przekraczałoby ono przeciętnej miary. Dlatego też właściciel sąsiedniej nieruchomości, dla którego pszczoły w oczywisty sposób będą uciążliwością może na podstawie art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego żądać w drodze postępowania sądowego w trybie postępowania cywilnego przywrócenia stanu zgodnego z prawem i zaniechania naruszeń, czyli likwidacji pasieki.
Art. 222 § 2. Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.
Reasumując bardzo wątpię, aby na tak małych działkach (jak to opisano w pytaniu) sąsiedzi zgodzili się na obecność nawet jednego ula w swym sąsiedztwie. Lepiej, jeśli już jest taka nieodparta wola posiadania pasieki porozmawiać z kimś z rodziny (znajomymi), którzy mieszkają na tzw. „wsi” i tam za ich zgodą ustawić swą mini pasiekę.
Natomiast jeśli chodzi o ochronę chemiczną roślin, to należy przy stosowaniu tych środków stosować się bezwzględnie do zaleceń producenta. Jeżeli z tych zaleceń wynika, że dany środach ochronny może być stosowany po tzw. oblocie pszczół, to przy zastosowaniu go w trakcie oblotu i przy stwierdzeniu padnięcia pszczół osoba stosująca taki środek ochrony może zostać pociągnięta do odpowiedzialności sądowej na zasadach ogólnych wynikających z kodeksu cywilnego.