Dziś powyciągałem podkarmiaczki, pszczoły idą do zimy ze sporym zapasem pokarmu zasklepionym po górne beleczki. Nie wiem dokładnie ile dostały cukru, bo lałem syrop dotąd, aż pojawił się zasklepiony zapas przy górnych beleczkach –  nie więcej jak 10 kg cukru na rodzinę.

Podkarmiaczki wiaderkowe spisują się świetnie, pszczoły się w nich nie topią a po skończonej robocie łatwo je umyć i przechować do następnego sezonu, nawet słomę można spalić w podkurzaczu. W lokalnej hurtowni z plastykami znalazłem miski 7L w cenie 3.45zł.

IMG_1750

IMG_1797

IMG_1801