Cieplej się zrobiło i można zacząć kręcić się w warsztacie. Budowę uli rozpocząłem od dennic, tak będzie łatwiej, jak dennice będą gotowe to rozpocznę składanie korpusów, a na końcu ramki. Wszystko dlatego, że mam ograniczoną powierzchnie magazynową, i nie zmagazynowałbym tylu korpusów – brak miejsca. Budując ule w kolejności, będę rozkładał elementy ula na pasieczysku – po kolei.

Dennica ula, to według mnie najbardziej pracochłonny element ula. Moje dennice będą składały się z dziesięciu kawałków drewna, które trzeba starannie wyciąć, plus montaż. Dziś był pierwszy dzień pracy (10 godzin), w tym czasie udało mi się wyciąć i zmontować 50 dolnych części dennicy. Tak jak na zdjęciu:


Tak wyglądała dolna część dennicy przed złożeniem.

Złożona dolna cześć dennicy

Część dziennego urobku.

W tej wrędze będzie chodziła zasuwka.

To zdjęcie przedstawia prototyp mojego korpusu ¾ Wlkp
Pozdrawiam Tomek Miodek


Więcej podobnych artykułów:
Odpowiedź na email w sprawie uli z OSB
Przegonka
Bartek napisał w sprawie powałki