Po opublikowaniu filmowego dokumentu na temat powałki, otrzymałem kilka maili z pytaniem – co to jest przegonka. Z rozmów z innymi pszczelarzami, nawet z tymi z najdłuższym stażem, wynika, że nie każdy pszczelarz stosuje przegonkę – co mnie dziwi. Jestem przekonany, że przegonka uprzyjemnia i znacznie przyspiesza naszą pracę. Przegonki używam od początku mojego pszczelarzenia i gorąco zachęcam innych pszczelarzy do ich stosowania.
Już sama nazwa sugeruje, że przegonka – przegania pszczoły. W ulach korpusowych w czasie pożytku, pszczelarz wstawia kilka pustych korpusów (nadstawek) w nadziei, że pszczoły przyniosą miód – nadstawki te nazywamy miodnie. Pszczoły żadnej pracy się nie boją, i zaleją nasze miodnie nektarem po same daszki w ulu. Zasklepiony miód w plastrach, to znak dla pszczelarza, że czas na miodobranie.
W mojej pasiece, miodobranie zaczyna się od założenia przegonek w rodzinach pszczelich, wstawiam je pod korpusy z dojrzałym miodem, gotowym do odwirowania. Pszczoły przejdą przez przegonkę do korpusu poniżej, a ja zabieram pełen korpus miodu – bez pszczoły. Czy nie jest tak prościej?