Dobra pszczoła to miodna pszczoła, znosi miód do ula – nawet jak nic nie kwitnie, hehe. W terminologii pszczelarskiej rabunek, to nalatywanie pszczół na inną rodziną pszczelą w celu zabrania całego miodu jaki posiada – taki pszczeli napad. Rabujące pszczoły mogą pochodzić z ula z tej samej pasieki lub z pasieki sąsiada. Na pierwszy rzut oka, rabunek będzie przypominał mały rój lub oblatujące się młode pszczoły, a wnikliwie patrząc, można zobaczyć walczące pszczoły na wylocie ula.

Rabunki, to problem w pasiece, zawsze niosą straty, w takich sytuacjach pszczelarz musi szybko działać. Co robić. Szukałem w internecie i w książkach technik, jak przeciwdziałać rabunkom i nic konkretnego nie znalazłem, sami zobaczcie co inni piszą!

  • Przykryć ul mokrym płótnem i zatrzymać najeźdźców przed wchodzeniem do rabowanego ula.
  • Zamknąć ul na kilka dni, aż rabusie dadzą spokój – w tym czasie karm i zapewnij wentylacje.

Kto by miał na to czas? ja nie. Dodam tylko, że posiadam dwa pawilony, w każdym po 50 rodzin, i jak w takim przypadku zastosować tą technikę z mokrym płótnem -mowy nie ma.

Z mojego doświadczenia wynika, że dużo prościej jest przewidywać rabunki i podejmować środki zapobiegawcze, niż próbować powstrzymać już rabujące się pszczoły.

  • Redukuje wyloty do 1,5cm² – jak na zdjęciu.
  • Upewniam się, że wszystkie rodziny mają matki, przed sezonem rabunkowym – bez matki będą rabowane w pierwszej kolejności.
  • Sztuczny pożytek – karmie na zewnątrz. Chyba najlepsza technika na pozbycie się rabunków, zobacz zdjęcie.



Pozdrawiam Tomek Miodek