Na początku mojego pszczelarzenia, szukałem taniego rozwiązania, które by mi pozwoliło założyć pasiekę nie mniejszą jak 100 uli. Nie było to łatwe, bo cena nowych uli była zaporowa + rodziny pszczele = spory wydatek. Dzisiaj mamy podobną sytuację, ule są jeszcze droższe – wystarczy sprawdzić w katalogu producenta.

Od czasu do czasu, widziałem ogłoszenia sprzedaży pawilonów pszczelich, przeliczając na ilość uli w pawilonie – cena zawsze wydawała się atrakcyjna. Wiadomo, praca w pawilonie nie jest lekka:

  1. Dym z podkurzacza, nie rozchodzi się tak łatwo, jak na otwartej przestrzeni.
  2. Ciasno – nie lubię pracować w ciasnych pomieszczeniach.
  3. Nawet jak otworzę wszystkie okna i dach, to i tak nie będzie tyle światła co na zewnątrz.

Pewnie można znaleźne więcej minusów, ale też są plusy.  Największym plusem jest cena. Swój pierwszy pawilon kupiłem za 4,5 tysiąca. Pod koniec maja po rzepaku, pawilon się zwrócił, a pieniądze za miód z lipy były zyskiem.

Dziś sprzedaje swoje pawilony, niech posłużą innym młodym pszczelarzom w budowaniu biznesu.

Cena za pawilon 5000zł

Więcej informacji na tel..791537687

Tomek Miodek