Dziś osadziłem drzwi do miodziarni, robiłem to  pierwszy raz w życiu – prościzna. Ostatni remont miodziarni robiłem dziesięć lat tamu, niemożna było już dłużej czekać, wymieniłem sufit, rzuciłem kilka kafelek dookoła zlewu, nowe oświetlenie no i drzwi. Moja miodziarnie miała kontrolę w zeszłym roku i było OK, ale dla samego zadowolenie odświeżyłem pomieszczenie. Moja miodziarnie, to nie tylko pomieszczenie w którym się wiruje miód, tam też się handluje miodem – Klient wchodzi i pierwsze co mówi to ALE TU ŁADNIE PACHNIE.

IMG_0395

Popołudniu przyjechało zamówione drewno z tartaku, drewniane części dachu, krokwie, murłata i kalenica. Wcześniej wylałem wieniec w który wmurowałem śruby do przykręcenia murłaty, po godzinie już miałem murłaty na wieńcu.
IMG_0393

IMG_0394

Ta belka na zdjęciu powyżej to kalenica 24cm na 10cm – powinna wytrzymać. Deski po prawej to 1,5 kubika suchyh desek, kosztowały mnie tylko 400zł, wcale ich nie planowałem kupić ale w takiej cenie!!!

Z radość z udanego dnia, dałem swoim pszczołom po secie, z apilackiem oczywiście. Pozdrawiam TM