IMG_2259

Ładnie słoneczko świeci, pszczółki leniwie się oblatują, można działać. Podmiana dennic na czyste to pierwsza czynność od której rozpoczynam wiosenne porządki, przy okazji można dużo podejrzeć co się dzieje w rodzinie – oceniając osyp pszczół na dennicy. Mam kolegów którzy tego nie robią, dają pszczołą wolną rękę i możliwość wykazania się instynktem higienicznym – są to właściciele dużych pasiek w których podmiana dennic by trwała do pierwszego dnia kwitnięcia rzepaku.

U mnie jest inaczej, na pasiece stoi 90 rodzin i czynności z wymianą dennic kosztowały mnie 3 godziny pracy. Zimowe dennice dezynfekowałem roztworem z rapicidu + szczotka do mycia naczyń – zwykła czynność. Po 5 minutach na słoneczku, świeżo wymyta dennice były znów gotowe do ponownego użytku. Rozpoczynając prace miałem tylko 12 wolnych dennic, dlatego praca trwała w cyklach – wymiana, mycie, suszenie i od nowa.

dennica

dennica

Trzy rodziny nie przetrwały zimy, dodatkowo 2 rodziny przeznaczyłem do likwidacji – słaby stan, mało pszczoły w gnieździe. Zima okazała się najgorsza dla rodzin które były na wrzosowisku, po powrocie rodziny te miały sporo warrozy – dzisiaj widać tego skutki.
Pozdrawiam TM