Panie Tomku,
często bywam na Pana stronie i wiem, że jest licznie odwiedzana. Dlatego postanowiłam napisać, aby przestrzec innych. Nie wszyscy czytają Pszczelarstwo, więc niech Pan ich poinformuje o zagrożeniu przy stosowaniu Rapicidu.

Ja też w swojej naiwności używałam Rapicidu i będąc w ciąży zostałam skierowana do endokrynologa z uwagi na rozregulowany system hormonalny wskutek nadczynności tarczycy spowodowanej przedawkowaniem jodu. Zabroniono mi jeść owoce morza i ryby morskie a nawet sól jodowaną. Ciążę uznano za zagrożoną – groziło poronienie. Nikt nie potrafił zrozumieć skąd w moim organizmie pojawił się w nadmiernej ilości jod, skoro mieszkam blisko słowackiej granicy, gdzie ludzie cierpią na niedobór jodu.

Dopiero krytyka Rapicidu i artykuły o jego szkodliwości przy zastosowaniu w pasiece sprawiły, że przestałam tą trucizną polewać pszczoły. Dzięki Bogu i lekarzom urodziłam zdrową córeczkę. W mojej rodzinnej 170 pniowej pasiece nie ma już ani kropli Rapicidu. Nadal jestem pod opieką endokrynologa i hepatologa, bo poziom jodu zanim się unormował przypominał huśtawkę i nadal mam nieprawidłowe wyniki badań enzymów wątrobowych. Przed zajściem w ciążę wyniki badań miałam wzorcowe.

Wielu z nas dało się nabrać na cudowne właściwości Rapicidu i równie cudownego preparatu Alfa-5 na jego bazie. Uwierzyliśmy w niepoparte badaniami opowieści znachora, który opowiadał jak dwukrotnie wylądował na OIOM-ie i to wcale nie z powodu kwasów jakie są w Rapicidzie, ale wskutek nadmiernej ekspozycji jodu na jego organizm. Czy ktoś zna przypadki ratowania pracowników akumulatorowni, gdzie kwasu jest więcej niż w Rapicidzie, albo tych używających kwasu fosforowego do odrdzewiania blach np. w przemyśle motoryzacyjnym? Ja o takich przypadkach nie słyszałam, choć moi krewni i znajomi pracowali w FSM Bielsko Biała i Tychy gdzie te kwasy były w użyciu. Nawet do mycia WC przynosili z pracy kwas fosforowy.

Jeżeli ten Rapicid jest taki cudowny, to w jakim celu ten znachor polewa nim pszczoły, jak ogrodnik sałatę? Czy po jednym, dwóch lub trzech polaniach nie zdołał pokonać choroby, lub pasożyta?

Skala naszej naiwności była równie wielka, jak marketing znachora i rozmiar ataków na niedowiarków krytykujących szkodliwy w pasiece Rapicid. W efekcie 10 (dziesięciu) naukowców z dwóch placówek naukowych postanowiło dać wiarygodną odpowiedź, a nie hochsztaplerskie zapewnienia. Wyniki ich badań zostały ogłoszone na 52 Naukowej Konferencji Pszczelarskiej, a opublikowano w 12 numerze Pszczelarstwa na str. 5.

Teraz każdy może dać wiarę wynikom profesjonalnych badań, lub zapewnieniom nie wartym funta kłaków. Trzeba przy tym pamiętać, że coraz częściej są badane próbki miodu (na targowiskach też) i wykrycie w miodzie niedozwolonych substancji lub nadmiernej ilości tych dopuszczalnych skutkuje wysoką karą pieniężną i utylizacją całego skażonego miodu na koszt pszczelarza. Pod koniec 2015 roku przekonał się o tym jeden z dużych producentów miodu z południa kraju, u którego wykryto w miodzie niedozwolone substancje.

Pozdrawiam
Martyna – absolwentka Technikum Pszczelarskiego w Pszczelej Woli.

Przekazuję zeskanowaną stronę z artykułem.

Rapicid