Cześć Tomek!

Mam pytanie, czy zimowane na 2-3 ramkach Warszawskich jest możliwe ? (pokarmu im dam tyle ile będą potrzebować). Nigdzie na żadnym forum nie znalazłem minimalnej ilości pszczół jaka jest potrzebna na zimę (tylko i wyłącznie znalazłem informację nt. co najmniej 1kg) Dlatego liczę na twoje zdanie bo również nie chce ich dać na pewne stracenie. Może ty posiadasz jakieś doświadczenie z zimowaniem mikrusów.  liczę na twoją odpowiedź

Pozdrawiam Andrzej

odp…

Opublikowałem ten list, bo sam borykam się z podobnymi sytuacjami i liczę że może ktoś podpowie.

Najmniejsze rodziny jakie zimowałem to uliki weselne i nawet jak przeżyły zimę, to na wiosnę nie wyglądały imponująco – wszystko jakieś wyziębione itp… Sam zastanawiałem się nad tym tematem i mam taką teorie – najpopularniejszym pokarmem na zimę jest syrop, pszczoła spożywająca syrop musi częściej defekować, a jak wiadomo pszczoły robią to w locie, tylko że zimą nie ma lotów. Małe rodziny = mało pszczoły, z czego zakładam że wszystkie albo prawie wszystkie pszczoły zaangażowane są w grzanie kłębu, grzanie = spożywanie zapasów, czyli zapełniają się bez możliwości wypróżnienia – trudna sprawa, prawie niemożliwa.

Na co wpadłem? Wymyśliłem sobie by małe rodzinki zimować na suchym pokarmie, wtedy pszczoły nie muszą wylatywać tak często, by się wypróżnić. To tylko teoria, ale poparta konkretnymi przykładami, zerknijcie na to http://www.youtube.com/watch?v=qw4pEnUoX88 albo na ten filmik http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=JD-dwW7ryAA

Więcej w temacie będę wiedział na wiosnę 2013. Pozdrawiam TM