Często mi się zdarza, otrzymywać maile w sprawie izolacji  ula zimą. Ludzie pytają – Co kładę na powałkę dla izolacji? albo, Jak zimują pszczoły w moich ulach z OSB 15mm, wczoraj otrzymałem fajnego maila z pytaniem – Czy mógł byś mi powiedzieć jaka temp. powinna być w ulu podczas zimy i czy pszczoły mogą dostać biegunki gdy w gnieździe będzie za ciepło? SUPER PYTANIE

W samym internecie jest tyle sprzecznych informacji. Na przykład:  W ofertach firm produkujących ule, są ule ocieplane, a na forach pszczelarskich, budowniczowie uli spierają się, która izolacja najlepsza do ula itp… Nic dziwnego, że początkujący pszczelarz nie wie jak do tego się ustosunkować.

O co biega?

Dominującą rasą pszczół w Polskich pasiekach jest pszczoła krainka. Matki krainek czerwią bardzo ostrożnie, późną jesienią krainka robi przerwę w czerwieniu, przerwa najczęściej spowodowana jest krótkim dniem – i to im wystarczy, by wyhamować. W przypadku krainek ul ocieplany, nie wyrządzi większej szkody.  Ale co tam krainki, coraz więcej pszczelarzy szuka silniejszych pszczół, bardziej dynamicznych w rozwoju, przynoszących więcej miodu itp. Do takich pszczół można zaliczyć pszczołę Buckfast – bardzo plenna odmiana. Matka Buckfast tak łatwo nie wyhamowuje z czerwieniem, a ciepły dobrze izolowany ul, jest tylko zachętą do składania jeszcze większej liczby jajek. Pszczoły by obsłużyć taką matkę i tyle czerwiu, musza zjeść dużą ilość pokarmu – wszyscy o tym wiemy.

Najpopularniejszym pokarmem dla pszczół wśród Polskich pszczelarzy, to syrop. Pszczoła która spożywa syrop musi defekować częściej niż pszczoła zimująca na suchym pokarmie. Rodziny wychowujące czerw zimą, mają większe spożycie pokarmu i ograniczone możliwości wydalania go – w mroźne dni nie ma lotów. Wtedy pszczoły (chcąc się wypróżnić) giną z zimna na wlotach, lub walą w ulu gdzie popadnie.

Autorem zdjęcia poniżej, jest mój kolega pszczelarz z Warszawy.

Co widać? pszczoły martwe na wylocie. Pszczelarz ten zimuje na syropie, ule są porządnie zrobione, ocieplane oczywiście + dobra poducha od góry. O dziwo tylko rodziny z Buckfastem miały trupy na wlotach, bo krainka już nie. Zaproponowałem temu pszczelarzowi, by zimował swoje rodziny na dennicach osiatkowanych + wentylacja w powałce – przewiew musi być, by zatrzymać matkę w czerwieniu.

Na wiosnę pszczelarze o takich rodzinach mówią – że miały biegunkę, nie zawsze zdają sobie sprawę, co się w jego ulach mogło wydarzyć. Pewnie następnym roku dodadzą więcej kobylaka lub kory dębu do syropu, by powstrzymać biegunki hahaha.

Pszczelarze z US radzą sobie z tym problemem w inny sposób, zimują swoje pszczoły na suchym pokarmie „candy board” Zobaczcie na filmiku. Rodziny pszczele, zimowane na tak przygotowanym pokarmie mają o wiele mniej problemów.

Tu jeszcze jeden przykład zimowania rodzin pszczelich na suchym pokarmie.